Świadectwa uczestniczek Kursu Maria Magdalena

Zapisałam się na kurs Maria Magdalena, bo to są moje imiona nadane mi na chrzcie świętym. Bardzo pragnęłam i marzyłam od dłuższego czasu, aby zobaczyć siebie tak, jak widzi mnie Bóg, Jego oczami. Już w piątek pokazał mi moje zranienie, które schowane było we mnie jak góra lodowa pod wodą. Pan odkurzył mnie z tego, jak świat mnie widzi jako kobietę i zobaczyłam siebie w oczach Bożych – zostałam już dawno zaplanowana i jestem Jego wspaniałym dziełem. Wiele spraw w moim sercu zostało poruszonych, oddałam Jezusowi wszystkie negatywne wyobrażenia na swój temat, by patrzeć Jego oczami. Chcę iść z tym spojrzeniem i z nową siłą kroczyć z Jezusem. To wspaniały czas i będę nosić to doświadczenie w swoim sercu. Podjęłam pewne decyzje i będę konsekwentnie je realizować. Dziękuję za trud i serce!

Maria Magdalena, 62 lata

Kurs dał mi pewność, że obrana przeze mnie droga jest dobra. Wiele słów, które kiedyś słyszałam, ale zapomniałam w ciągłej bieganinie, wróciło. Rozpaliły na nowo serce i to pragnienie robienia wszystkiego z Jezusem. Czeka mnie wiele pracy nad sobą, nad moimi priorytetami, ale ufam, że z Bożą pomocą dam radę, chcę iść w kierunku Jezusa i z Jezusem.

Dorota, 42 lata

Kurs Maria Magdalena otworzył mi oczy na moje relacje w rodzinie. Na to, że nie mam sama za wszelką cenę zmieniać tych osób, ale każdą sprawę mam powierzyć Jezusowi, rozmawiać z Nim o wszystkim, bo sama nic nie mogę. Karmić się Słowem Bożym. Dary, talenty, jakie mam, powinnam wykorzystywać jak najlepiej. Prosić o radę, znaki. Dzielić się swoim świadectwem z bliskimi.

Barbara, 56 lat

Bardzo dziękuję wszystkim organizatorom za kurs Maria Magdalena. Dzięki niemu i Wam, kochane Kobiety – Głoszące Dobrą Nowinę, dowiedziałam się, do czego zostałam powołana jako kobieta i co dla mnie było przełomowe – jak zbudować relację z moim Panem i jak ta relacja powinna wyglądać. Jej wcześniej nie było albo była, tyle że „byle jaka”. Co chcę zmienić po kursie? Odszukać Pana w moim życiu i nie bać się za nim podążać! A przede wszystkim dać świadectwo innym moim życiem w Panu. Chwała Panu!

Aneta, 33 lata

Dziękuję Panu za ten czas, który ofiarował mi podczas kursu Maria Magdalena. Czas odkrywania, kim jestem w Jego oczach. Czas obalania mitów i kłamstw na swój temat. Dziękuję za każdą kobietę, w historii której mogłam się przeglądać jak w lustrze. Dziękuję Ci, Jezu, za Twoją delikatność (w momencie zabierania ode mnie moich strapień).

Kinga, 40 lat

Kurs Maria Magdalena był dla mnie czasem patrzenia na siebie oczami OJCA – MOJEGO BOGA, który kocha „pomimo”. Ponownie stanęłam w prawdzie o sobie – On mnie kocha i na Jego miłość nie muszę zasługiwać. Mój TATO chce, abym miała życie w OBFITOŚCI. To On określa CEL, dając mapę i wskazówki, jak to zrobić: modlitwa, zanurzenie w Słowie, służba z miłością, wdzięczność. „Nasz Bóg jest dobry”.

Agata, 47 lat

Jestem bardzo wdzięczna Panu Bogu za to, że mogłam przez te dni popatrzeć na swoją kobiecość oczami Boga. Nie zdawałam sobie sprawy, że tyle obszarów mojego życia i kobiecości zostało przeze mnie „zakurzonych”. Przeżywam bardzo trudny czas w moim życiu, zachorowałam dość poważnie, choroba przewartościowała wiele obszarów, a mimo to byłam bardzo zgaszona, nawet gdy ostatnie wyniki badań wyszły pomyślnie dla mnie. Teraz wiem, że to wynika z wielu zaniedbań, z głupiego porównywania się z innymi, niewierzenia w swoje możliwości, z tego, że wierzyłam nie Bogu, tylko światu, tzw. demonom kobiety, które zostały „obalone”! Powierzyłam Jezusowi moje życie na nowo.

Agnieszka

Pan Bóg podarował mi czas wypełniony doświadczeniem serdeczności, troski i dobroci pięknych, inspirujących kobiet. Czas otwartości, hojnego dzielenia się doświadczeniem życia z Panem Bogiem. Dostałam praktyczne wskazówki do tego, jak stać się wspaniałą, dzielną, Bożą kobietą. Zostałam zainspirowana, aby „odkurzyć” moją kobiecość, odgruzować moje serce i pomnażać piękno tam, gdzie jestem.

Marta, 40 lat

Pan w tym czasie otworzył mnie na moją kobiecość, zmienił moje myślenie, że cechy kobiety nie są moją słabością, ale są siłą, bo są Jego darem! Kobieta jest darem od Boga, a to, co Bóg stworzył i dał jest dobre. Przyozdobił mnie w najdroższe kamienie i nałożył diadem na moją głowę.

Małgosia, 43 lata

Dla mnie kurs Maria Magdalena był bardzo dużą niespodzianką i pozytywnym zaskoczeniem. Tematyka kursu objęła wszystkie aspekty życia kobiety. W każdym temacie odnalazłam coś dla siebie. Kurs był dla mnie czasem złożenia swoich pragnień, trosk i przyszłości w ręce Boga. Na kursie oddałam Jezusowi to, co było i jest dla mnie trudne i co wywołuje mój lęk. Wracam do domu inna, wracam z Jezusem, wracam w ufności, że Bóg mnie kocha i troszczy się o mnie.

Anna, 33 lata